20378 Mastercraft - PZL P-7a 1:72

Dostępność: mało
Wysyłka w: 24 godziny
Cena: 17,00 zł 17.00
ilość szt.
dodaj do przechowalni

Opis

Model polskiego samolotu myśliwskiego z okresu II wojny światowej w skali 1:72. Dzięki częściom, kalkomaniom i instrukcji zawartej w pudełku, będziesz mógł własnoręcznie zbudować samolot w jednym z czterech wariantów malowania.

 

Zawartość:

  • ilość części: 43
  • kalkomania
  • klej polistyrenowy
  • instrukcja

 

Wymiary:

  • długość: 97 mm
  • średnica wirnika: 147 mm
  • opakowanie: 23 x 14 x 3,5cm

 

Historia samolotu

PZL P.7a – polski samolot myśliwski konstrukcji inżyniera Zygmunta Puławskiego z rodziny myśliwców z polskim płatem, opracowany i produkowany w Państwowych Zakładach Lotniczych.

PZL P.7 był rozwinięciem konstrukcji samolotu PZL P.6. Pierwszy prototyp, oblatany w październiku 1930 roku, różnił się od poprzednika mocniejszym silnikiem Bristol Jupiter VII F. Po dokonaniu kolejnych zmian, z których najbardziej zauważalne były: pierścień otaczający cylindry silnika (pierścień Townenda, wprowadzony w miejsce indywidualnych osłon cylindrów), smuklejszy ogon z nowym sterem kierunku, większy płat oraz poprawiony przód kadłuba, drugi prototyp został przyjęty do produkcji jako P.7a. W momencie wybuchu II wojny światowej w polskich dywizjonach wciąż służyło 105 myśliwców PZL P.7a, z czego 40 w szkołach lotniczych, 35 w rezerwie i warsztatach remontowych, a 30 w jednostkach bojowych.

 

W chwili wybuchu wojny, większość P.7a miała mocno wyeksploatowane silniki, o faktycznej mocy mniejszej niż moc deklarowana. Co gorsze – w wielu z nich nie wymieniono stale zacinających się km-ów Vickers na zdecydowanie lepsze PWU FK wzór 33. Przestarzała konstrukcja, zużyte silniki i zawodne uzbrojenie strzeleckie były przyczyną niewielkich szans P.7a w walce z niemieckimi samolotami. 1 września około godziny 17.00 większość z 9 PZL P.7a stanowiących wyposażenie 123. Eskadry Myśliwskiej zostało zestrzelonych w powietrzu przez Bf 110 należące do I.(Z)/LG 1. Cztery samoloty zostały zestrzelone w powietrzu (trzech rannych pilotów ratowało się na spadochronach), a dwa uszkodzone lądowały przymusowo. Poległ dowódca eskadry, kpt. Olszewski. Dobra zwrotność (uzyskana dzięki m.in. małemu obciążeniu powierzchni płata) i większa – w stosunku do maszyn niemieckich – wytrzymałość konstrukcji na duże przeciążenia pozwalały jednak na uzyskanie przewagi w walce kołowej z przeciwnikiem. 2 września nad Hutą Dłutowską kpr. pil. Jan Malinowski z 162. Eskadry Myśliwskiej zestrzelił Bf 110 z I/ZG 76. 6 września kpr. pil. Zdzisław Urbańczyk zestrzelił He 111, po czym z plut. Franciszkiem Prętkiewiczem, ze 162. Eskadry Myśliwskiej, uszkodzili kolejnego w czasie ataku na 3 bombowce z 3 Staffel I./KG 4 koło Grójca. 11 września pchor. pil. Jerzy Pawlak z 151. Eskadry Myśliwskiej podczas pojedynku z 2 Bf 109 z 2 Staffel I./JG 76 zestrzelił jeden z samolotów nieprzyjaciela w rejonie Dęblina, a drugi zmusił do opuszczenia pola walki.

 

We wrześniu 1939 roku 15 maszyn typu PZL P.7a ewakuowanych z Polski, zostało internowanych na lotnisku w Gałaczu w Rumunii. W 1940 roku lotnictwo rumuńskie przejęło samoloty wprowadzając je do własnych szkół lotniczych, gdzie pełniły służbę do 1943 roku. Ostatnie dwa, prawdopodobnie uszkodzone egzemplarze, znajdowały się na wyposażeniu Rumuńskich Sił Powietrznych jeszcze w lutym 1944 roku.

 

Po zwycięskiej kampanii wrześniowej wojska niemieckie przejęły kilkanaście egzemplarzy myśliwca P.7a, z których prawdopodobnie maksymalnie dziesięć po remontach było używanych przez Luftwaffe. Wojska sowieckie przejęły ponad 20 egzemplarzy PZL P.7a, z których jeden przetestowano w Moskwie, ale los pozostałych jest nie znany.

 

Całkowicie metalowy górnopłat zastrzałowy, skrzydło to tzw. płat mewi, płat Puławskiego lub płat polski pokryty blachą duralową. Podwozie samolotu klasyczne dwukołowe stałe z amortyzatorami ukrytymi w kadłubie i płozą ogonową. Przednia część kadłuba przed kabiną wykonana jako krata spawana z rur i pokryta blachą duralową, tylna część półskorupowa. Kabina pilota jednomiejscowa, otwarta. Zbiornik paliwa w kadłubie za silnikiem miał postać beczki i mógł być odrzucany w razie zagrożenia pożarem. Uzbrojenie stanowiły dwa montowane w kadłubie karabiny maszynowe Vickers E kalibru 7,92 mm (przekalibrowane z 7,7 mm) z zapasem amunicji po 700 sztuk na karabin. Celownik początkowo lunetkowy, później kołowy z muszką. Jednostkę napędową stanowił 9 cylindrowy silnik gwiazdowy Škoda-Bristol Jupiter VII F o mocy normalnej 480 KM i maksymalnej (chwilowej) 520 KM.

Opinie o produkcie (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl